Zarząd Miasta Czeladzi chce zaskarżyć wojewodę śląskiego do Naczelnego Sądu Administracyjnego za to, że ten unieważnił cztery uchwały podjęte przez miejscowych radnych.
- Uważam, że wojewoda postąpił nieracjonalnie i sprawę powinien rozstrzygnąć sąd. – mówi burmistrz Czeladzi Kazimierz Jakóbczyk.
Tylko w mijającym roku nadzór wojewody śląskiego uchylił aż 13 uchwał podjętych przez czeladzką Radę Miejską, podczas gdy przez pozostałe 9 lat istnienia samorządów takich unieważnionych miejscowych aktów prawnych było 6.
- Tak duża ilość unieważnionych uchwał to wstyd dla czeladzkiej Rady Miejskiej – powiedział w rozmowie z “Trybuną Śląską” radny Marek Mrozowski. – Może zamiast odwoływać się do NSA należałoby po prostu poprawić błędy proceduralne i przejść nad tym do porządku dziennego. Przecież większym wstydem będzie sytuacja, w której NSA przyzna rację wojewodzie.
Uchwały Rady Miejskiej w Czeladzi uchylone przez wojewodę śląskiego w 2000 roku:
- 6 uchwał z 15.06.2000 r. dotyczących zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
Zarzut wojewody: błędy proceduralne.
- Uchwała z 21.09.2000 r. w sprawie uchwalenia statutu Miejskiej Biblioteki Publicznej.
Zarzut: przekroczenie kompetencji rady.
- Uchwała z 21.09.2000 r. w sprawie wynagrodzenia dla przewodniczącego Zarządu Miasta.
Zarzut: działanie prawa wstecz.
- Uchwała z 19.10.2000 r. w sprawie stawki żywieniowej oraz stałej opłaty w przedszkolach i oddziałach żłobkowych.
Zarzut: błąd w terminie obowiązywania uchwały.
- 4 uchwały z 25.10.2000 r. wszystkie dotyczyły zmian personalnych w radzie.
Zarzut: wykroczenie przeciw jawności życia publicznego.
Autor artykułu: Krzysztof Dulko