Archive for February, 2001

Do kopalni na wycieczkę

Monday, February 26th, 2001

Kopalnia Ćwiczebna znanej w naszym regionie dąbrowskiej szkoły górniczej Sztygarka, stanie się jedną z ekspozycji Muzeum Miejskiego o tej samej nazwie.

- Kopalnia Ćwiczebna opustoszała w 1994 roku, kiedy to mury okolicznych szkół górniczych opuszczali ostatni absolwenci – wyjaśnia Andrzej Wójcik, dyrektor Muzeum Miejskiego “Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej. – Obecnie, gdy masowo likwiduje się kopalnie węgla kamiennego mogłoby dojść do tego, że nowe pokolenie nie będzie wiedziało jak wygląda prawdziwa kopalnia. Stąd pomysł, by naszą Kopalnie Ćwiczebną przekształcić w muzeum. (more…)

Gimnazjum zamiast centrum kultury

Monday, February 26th, 2001

Do końca kwietnia będzie gotowy projekt adaptacji budynku przy ul. Kolejowej w Bukownie na potrzeby miejscowego Gimnazjum. Zaraz potem rozpocznie się procedura przetargowa na wyłonienie wykonawcy robót budowlanych.O ile w budżecie miejskim znajdą się odpowiednie pieniądze, jest szansa, że w nowych przestronnych pomieszczeniach młodzież zacznie się uczyć już od roku szkolnego 2002/2003. (more…)

Kucharki muszą odejść

Monday, February 26th, 2001

W piątek w Krzyżanowicach zapadła decyzja o pozostawieniu w gminie wszystkich dziesięciu funkcjonujących obecnie przedszkoli.

Z takiego obrotu sprawy najbardziej zadowoleni są mieszkańcy poszczególnych wsi, którzy od początku zapowiadali, że nie dopuszczą do zamknięcia choćby jednego przedszkola.

Zgodnie jednak uznano, że milion 350 tysięcy złotych, jakie rocznie gmina wydaje na utrzymanie tych placówek, to zbyt wiele jak na tak małą gminę, więc od września zapowiedziano oszczędności.

Obecnie we wszystkich przedszkolach dzieci mogą jeść obiady. Od września posiłki będą podawane tylko w pięciu z nich, w których dzieci pozostają pod opieką 9 godzin.

- W pozostałych przedszkolach tzw pięciogodzinnych, nie będzie obiadów. Łączy się to z redukcją etatów. Zamiast pracujących obecnie czterech, pięciu osób, pozostanie jedna, lub dwie. Pracę mogą stracić kucharki i personel pomocniczy – powiedział “Trybunie Śląskiej” Wilhelm Wolnik, wójt Krzyżanowic.

Autor artykułu: jac

Zapytają mieszkańców o zgodę?

Friday, February 23rd, 2001

Żorscy radni na czas nieokreślony odsunęli wczoraj decyzję w sprawie uruchomienia nowej linii autobusowej Rybnik – Żory. O wspólnym projekcie miast pisaliśmy kilka dni temu.

Utworzeniem linii zainteresowany jest przede wszystkim Rybnik, którego rajcy już przegłosowali uchwałę w tej sprawie. Projekt został natomiast wycofany z wczorajszej sesji w Żorach.

- Uznaliśmy, że zanim zawrzemy takie porozumienie, konieczne są konsultacje społeczne, zarówno z pasażerami, jak i przewoźnikami z terenu naszego miasta – tłumaczy Tomasz Górecki, rzecznik prasowy żorskiego magistratu.
Na razie nie wiadomo, jak te konsultacje miałyby wyglądać. Prawdopodobnie lista dyskusyjna pojawi się na stronie internetowej Urzędu Miasta, mieszkańcy będą też mogli wyrażać swoje opinie przez telefon.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jedną z przyczyn wycofania projektu z obrad rady jest różniąca władze obydwu miast sprawa prywatnych żorskich przewoźników, którzy jeżdżą najbardziej opłacalną trasą Rybnik Bazylika – Żory. Niewykluczone, że z chwilą uruchomienia nowej linii autobusowej, trasa dla minibusów zostanie zmieniona.

Autor artykułu: miks

Dziś zdjęcie, jutro album

Friday, February 23rd, 2001

Kilkuset czytelników stawiło się wczoraj w Katowicach i Sosnowcu na spotkaniu z Adamem Bujakiem – autorem 80 albumów fotograficznych o Janie Pawle II.

W ten sposób promował on swoje najnowsze dzieło pt. “Kronika roku świętego”, w której zostały uwiecznione 52 wydarzenia z ubiegłorocznych spotkań papieża. Podczas spotkania w parafii św. Tomasza Adam Bujak chętnie podpisywał nie tylko najnowszy album, ale i poprzednie książki, które przynosili mieszkańcy.

- Ostatnie zdjęcia zrobiłem na zakończenie Roku Jubileuszowego 6 stycznia, a Kronika dostępna jest już od kilku dni w księgarniach. Tempo pracy było więc naprawdę duże – mówił Adam Bujak.

Zdjęcia pochodzą z pielgrzymek Ojca Świętego m.in. do Egiptu, Jordanii i Portugalii, a także ze spotkań z chorymi, sportowcami i artystami w Watykanie. Fotograf opowiadał przy okazji o trudach podróży, zmianach stref czasowych i klimatycznych.

- Nie sądziłam, że taki sławny człowiek może być osobą tak skromną. W ogóle nie chciał mówić o sobie, a tylko o papieżu – dziwiła się jedna z kobiet biorąca udział w spotkaniu.

“Kronika roku świętego” wydana została przez wydawnictwo Biały Kruk w nakładzie 20 tys. egzemplarzy. Już dzisiaj wiadomo, że ze względu na olbrzymie zainteresowanie pozycja ta wkrótce zostanie dodrukowana.

Autor artykułu: ps

Gest burmistrza

Friday, February 23rd, 2001

Szpital w Czeladzi wzbogacił się o nowy zestaw sprzętu komputerowego. Pieniądze na ten cel przekazał burmistrz miasta Kazimierz Jakóbczyk przeznaczając na ten cel przyznaną mu przez Radę Miejską nagrodę za IV kwartał 2000 roku.

- Komputer, wraz z monitorem i drukarką został przekazany oddziałowi wewnętrznemu “A” – mówi Stanisław Głogowski, dyrektor SPZOZ w Czeladzi. – Znacznie ułatwi on pracę oddziału. Teraz istnieje już możliwość szybkiego przygotowywania wypisów czy kart pacjentów.

Ponadto komputer daje możliwość przetwarzania danych o chorych, co powinno usprawnić prace administracyjną oddziału “A”. Z nowego sprzętu zadowoleni są również lekarze pracujący na oddziale.

- Modem pozwoli, zwłaszcza młodej kadrze lekarskiej, na kontakt, poprzez internet, z najnowszymi trendami i osiągnięciami medycyny – twierdzą pracownicy szpitala.
Wszyscy lekarze zgodnie uważają, że sprzęt komputerowy jest równie ważny dla szpitala, co sprzęt medyczny, ale w ostatecznym rozrachunku cały czas brakuje wystarczającej ilości tak pierwszego, jak i drugiego.

Autor artykułu: kd

Papierosy bez banderoli

Monday, February 19th, 2001

W ubiegłym roku krajowe wytwórnie sprzedały w Polsce 73,1 mld sztuk papierosów. Oznacza to, że popyt na rodzime wyroby tytoniowe zmniejszył się o 17 proc. Zdaniem producentów, to wina wciąż rosnącego przemytu.

W ubiegłym roku do naszego kraju trafiło nielegalnie 17 mld papierosów. Z badań przeprowadzonych przez firmę Almares i Pentor na zlecenie Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego wynika, że sprzedaż papierosów nie posiadających znaku akcyzy stanowi 15 proc. rynku. Trudno się dziwić wzrostowi przemytu skoro wyroby zza wschodniej granicy są o połowę tańsze niż polskie – oceniają eksperci.

Przemyt około 17 mld papierosów oznacza straty tylko z tytułu podatku akcyzowego w wysokości 1,7 mld zł. Do tego trzeba doliczyć mniejsze wpływy z VAT – 600 mln zł. Ponadto państwowa kasa otrzymała mniej z tytułu podatku dochodowego od firm oraz osób fizycznych. W sumie straty kasy państwa wynoszą co najmniej 2,5 mld zł. Tracą też handlowcy, nie mający szans konkurowania z przemycanym, znacznie tańszym towarem. W miastach leżących blisko granicy z państwami byłego ZSRR (Bartoszyce, Sejny, Terespol) sprzedaż papierosów bez banderol sięga 85 proc. lub – jak kto woli – tylko co szósty wypalany tam papieros jest legalny.

W ubiegłym roku krajowe wytwórnie papierosów zwolniły 1,6 tys. pracowników. Pracę stracił co siódmy zatrudniony. W rezultacie zatrudnienie w przemyśle tytoniowym spadło do 9 tys. osób. Coraz gorzej mają się też plantatorzy tytoniu. Jego uprawą w Polsce zajmuje się ok. 23 tys. gospodarstw.

Właśnie mija pięcioletni okres od momentu prywatyzacji, w którym co najmniej 40 proc. tytoniu kupowanego przez krajowe wytwórnie musiało pochodzić od polskich plantatorów. – Zapasy branży, które w normalnych warunkach są równe rocznej produkcji, starczą na ponad dwa lata. Magazynowanie kosztuje, ponadto z czasem pogarszają się walory tytoniu – mówi Jan Wierzbicki, dyrektor ds. korporacyjnych Reemtsma Polska.

W ubiegłym roku producenci zakontraktowali 32,5 tys. ton tytoniu. W tym roku, zamówienia będą znacznie mniejsze. Powód? Przemyt sprawił, że zużycie tytoniu zmniejszyło się o 15 tys. ton. Premier Jerzy Buzek powołał specjalną komisję, której zadaniem jest rozwiązanie tego problemu. – Jedynym rozsądnym wyjściem wydaje się być zaprzestanie podnoszenia podatku akcyzowego i uszczelnienie granic – przekonuje Jan Wierzbicki.

Autor artykułu: goi

Bank w komórce

Monday, February 19th, 2001

Bank Śląski uruchomił serwis informacyjny w systemie WAP. Użytkownicy bezprzewodowego protokołu dostępu do internetu mogą skorzystać nie tylko z informacji dotyczących bezpośrednio oferty banku.

- W serwisie udostępniliśmy wszystkie bankowe informacje dla klientów indywidualnych oraz firm – mówi Edyta Bracik, zastępca rzecznika prasowego BSK. – Można tu znaleźć również informacje teleadresowe firm z grupy ING, numery telefonów informacyjnych i tabelę kursów walut.

Niebawem w serwisie będzie dostępny również podręczny informator zawierający m.in. kalendarz, terminarz i wyniki lotto, a także zestaw linków innych serwisów WAP.

Nowa oferta informacyjna BSK wyprzedza znacznie ofertę internetowej strony WWW. Przedstawiciele banku zapowiadają jednak, że już w marcu uruchomią interaktywny serwis na stronach WWW, który wzbogaci dotychczasową ofertę banku dla internautów.

Autor artykułu: para

Fabryka z Czechowic-Dziedzic kupiła firmę w Czechach

Monday, February 19th, 2001

Śląska Fabryka Kabli kupiła za 17 mln koron 87 proc. akcji spółki Iskra International AS w Czechach. Kapitał Iskry, która od dziesięciu lat sprzedaje wyroby Kabli na rynku czeskim wynosi 19,6 mln koron, czyli ok. 550 tysięcy dolarów.

Iskra zajmuje się głównie działalnością hurtową. Zatrudnia 20 osób.

Fabryka z Czechowic-Dziedzic w najbliższym czasie wprowadzi dwóch swoich przedstawicieli do Rady Nadzorczej Iskry. – Nie planujemy zmian w kierownictwie czeskiej spółki. Mamy do nich pełne zaufanie. Współpracujemy od wielu lat – mówi Tadeusz Polok, prezes Śląskiej Fabryki Kabli.

Za pośrednictwem Iskry firma z Czechowic-Dziedzic sprzedaje na czeskim rynku przewody emaliowane do silników elektrycznych. W ubiegłym roku sprzedaż sięgnęła 5 tysięcy ton. – To połowa tego co sprzedajemy na rynku czeskim. Stąd nasze zainteresowanie tym zakładem – dodaje prezes Polok.

Śląska Fabryka Kabli zajmuje się głównie produkcją przewodów emaliowanych i kabli PCV. W ubiegłym roku wartość sprzedaży sięgnęła 85 mln złotych. Spółka zapowiedziała, że w tym roku, ze względu na koncentrację produkcji i zmiany właścicielskie w branży będzie dążyła do zawarcia strategicznych aliansów. Prezes Polok nie chciał jednak zdradzić z kim Kable zamierzają się sprzymierzyć.

Autor artykułu: goi

Chcemy szkoły!

Monday, February 19th, 2001

Rodzice dzieci ze szkoły na Kamieniu uważają, że tej placówki nie można likwidować. Rybniccy radni mieli jednak inne zdanie.

Rybniccy radni zaakceptowali projekt “racjonalizacji sieci szkół”, który wcześniej wywołał w mieście sporo kontrowersji, gdyż wiązał się z likwidacją szkół podstawowych albo gimnazjów w rybnickich dzielnicach. Zaniepokojeni rodzice, m. in. z Niewiadomia i Kamienia, wskazywali na zagrożenia związane z odległością do szkoły, a także z nowym środowiskiem, do którego miałyby trafić ich dzieci.

Jerzy Frelich wiceprezydent Rybnika, tłumaczył, że tak naprawdę została zlikwidowana tylko jedna szkoła w Stodołach. Natomiast w pozostałych przypadkach chodzi o “racjonalizację sieci szkół w mieście”, którą, jak mówi, podpowiada zdrowy rozsądek: – Chodzi o to, żeby właściwie te szkoły rozplanować: w mniejszych umieścić gimnazja, a w większych szkoły podstawowe. W mieście mamy dość budynków szkolnych i nie będziemy niczego rozbudowywać, tym bardziej, że zbliża się niż demograficzny i szkoły opustoszeją.

Głosowanie radnych przebiegło niemal bezboleśnie. Tymczasem rodzice z Kamienia, o czym już wspominaliśmy na łamach naszej gazety, nie tylko nie godzą się z podjętą przez radnych uchwałą, ale zarzucają również Adamowi Fudalemu, prezydentowi Rybnika, mówienie nieprawdy.

- Prezydent stwierdził na sesji, że na spotkaniu w Kamieniu zgodziliśmy się na to, żeby nasze dzieci były dowożone do Ligoty – powiedzieli nam wczoraj rodzice na specjalnie zwołanym spotkaniu w Kamieniu. – To nieprawda. Nigdy nie zgadzaliśmy się i nie zgadzamy na likwidację gimnazjum w Kamieniu, o czym prezydent wiedział, chociażby z wysłanych przez nas pism, a także z ostatniego numeru gazetki “Zielony Kamień” – oburzają się.

Na wczorajszym spotkaniu w Kamieniu prezydent Fudali, powiedział, że tak zrozumiał wcześniej słowa mieszkańców Kamienia, którzy, jak uważał, zgodzili się na zaproponowane przez miasto warunki.

- Na spotkaniu omówiliśmy szczegóły racjonalizacji, dowóz dzieci. Nie było wówczas negatywnego stanowiska i odebrałem to jako przyzwolenie – powiedział “Trybunie Śląskiej” prezydent Fudali.

Rodzicom z Kamienia obiecał, że postara się coś zrobić w sprawie ich gimnazjum. Co – na razie nie wiadomo.

Autor artykułu: izis