Koniec z darmowam parkowaniem. Zostawiając samochód nawet na chwilkę trzeba będzie nieźle płacić.
Z parkowaniem w Rybniku jest krucho. Nim jednak pojawią się tutaj wielopoziomowe parkingi, na które na razie brakuje pieniędzy, kierowcy będą musieli cierpliwie znosić trudności ze znalezieniem miejsca do postoju.
W godzinach szczytu na miejscach postojowych przy drogach szpilki nie można wcisnąć. Łatwiej o miejsce na placach parkingowych bardziej oddalonych od Rynku. Ze względu na wygodę parkujący wolą jednak zostawiać swoje samochody jak najbliżej centrum, żeby “na chwilkę” wyskoczyć na miasto, czy do urzędu.
Ta “chwilka” na Placu Wolności będzie ich odtąd kosztowała 3 zł, a dwie godziny – 5 zł. – Na parkowanie już teraz wydaję majątek – mówi Irek z Rybnika, student, pracownik banku. – Wiadomo, że wszystkie najważniejsze urzędy znajdują się w centrum miasta, więc muszę gdzieś postawić auto. A tutaj płacę jak za zboże – dodaje wymownie wskazując parkomat.
Ceny za parkowanie przy pasach drogowych w centrum miasta mają niebawem się zmienić. Samorządowcy jednak nie nazywają tego podwyżkami.
- Jest to uporządkowanie opłat za parkowanie w centrum – mówi Romuald Niewelt, wiceprezydent Rybnika. – Zmiany dotyczą głównie parkingów w pasie drogowym w centrum miasta, które zostały podzielone na trzy kategorie pod względem atrakcyjności. Najdroższy będzie parking przy Placu Wolności. Tutaj za pierwszą godzinę parkowania kierowcy zapłacą 3 zł, za dwie godziny – 5 zł, a za każdą następną 4 zł.
- Chodzi głównie o to, żeby zapewniona była rotacja na tych najbardziej atrakcyjnych parkingach, a tym samym, żeby na postój całodzienny kierowcy wybierali place parkingowe – wyjaśnia wiceprezydent Niewelt
W mieście przybędzie też parkomatów, które pojawią się m. in. na ulicach przy Teatrze Ziemi Rybnickiej. Nie wszędzie jednak podrożeje. Opłaci się postawić samochód na ul. Chrobrego, gdzie od dawna stoi już parkomat, a zgodnie z zapowiedziami, opłata ma tutaj kosztować złotówkę. Kierowcy jednak nie przepadają za tym miejscem, ponieważ tuż obok stojących na skos samochód biegną trzy bardzo ruchliwe pasy ruchu.
Płacąc słono za najlepsze miejsca, kierowcy mogą jednak liczyć na polepszenie się stanu dróg i chodników w mieście. Pieniądze z opłat za parkingi, za umieszczenie reklam przy drogach oraz za zajęcie pasa drogowego na skutek prowadzonego remontu, spływać mają na osobne konto, z którego prowadzone będą remonty.
Na temat parkingów wielopoziomowych na razie jeszcze niewiele wiadomo. Miasto wyznaczyło kilka miejsc w centrum miasta przeznaczonych dla inwestorów, w których takie obiekty mogłby powstać.
***
O opłatach mówią kierowcy
Paweł Święty z Radlina
Parkingi w Rybniku są bardzo zatłoczone i nie ma gdzie postawić samochodu. Najtrudniej jest postawić auto na placu Wolności. Jak muszę załatwić jakąś sprawę w centrum miasta, to trudno, żeby zostawiał auto gdzieś dalej i szedł piechotą przez pół miasta.
Karol Mamak z Jastrzębia Zdroju
Rzadko przyjeżdżam do Rybnika, ale wiem, że parkingów tutaj nie ma, a jeśli już znajdzie się miejsce, to naprawdę sporadycznie. Czy są jakieś parkingi darmowe w centrum miasta? Chyba nie. Ja zawsze stoję na płatnym, a i tak zawsze się cieszę, że mam gdzie postawić auto.
Autor artykułu: Iza Salamon