Grupa mieszkańców Raciborza, lokatorów bądź współwłaścicieli mieszkań komunalnych na ulicy Słowackiego, Skłodowskiej i Długiej oskarża Miejski Zarząd Budynków o naliczanie zbyt wysokich opłat za centralne ogrzewanie.
Oprócz kosztów ciepła mieszkańcy wszystkich budynków komunalnych w mieście płacą tak zwane koszty ogólne, które w przypadku wyżej wymienionych raciborzan wynoszą około 15 procent.
- Za co te “koszty ogólne”? Za działania administracji przy zakupie ciepła z PEC-u? Przecież to jest opłacane w czynszu – zastanawia się Władysław Ceglecki, mieszkaniec bloku przy Skłodowskiej.
Na “koszty ogólne” doliczane do rachunku za energię cieplną natknął się przy przeglądaniu faktur przekazanych przez MZB. – Okazuje się, że nie pytając nikogo o zgodę MZB doliczył jakieś koszty ogólne, które de facto wpływają na podniesienie czynszu. A przecież stawki czynszu są ustalane na podstawie uchwały rady miejskiej! – dodaje Władysław Ceglecki.
Przeglądając faktury Cegleccy natknęli się także na szereg błędów przy obliczeniach. – Kłania się matematyka ze szkoły podstawowej. Z faktur wynika na przykład, że przez kilka miesięcy w ogóle nie ogrzewaliśmy mieszkań. Jak to możliwe, żeby w jednostce podległej urzędowi miasta panował taki bałagan w dokumentacji? To przecież nie my jesteśmy od wykrywania błędów, ale księgowi i radcy prawni, na pensje których płaci każdy mieszkaniec – mówią Cegleccy.
- Rzecznik konsumentów, do którego skierowaliśmy sprawę, polecił nam, żeby wynająć adwokata i w sądzie dochodzić swych praw. Ale to przecież kosztuje. Ja jestem rencistka, mąż też. Z czego mamy opłacić prawnika? – zastanawia się Bożena Dobiak, lokatorka budynku przy Skłodowskiej.
W sprawie zbyt wysokich opłat za centralne ogrzewanie mieszkańcy wysłali pismo do władz miasta. W odpowiedzi wiceprezydent Mirosław Lenk stwierdził, iż “trudno jednoznacznie przyjąć, że rozliczenie kosztów c.o. za 1999 r. przez MZB w Raciborzu było nieprawidłowe, a raczej należy przyjąć, że ich pobieranie uzasadnione było obowiązującymi ówcześnie przepisami prawa”.
Wczoraj na rozmowę z prezydentem Lenkiem czekaliśmy prawie godzinę, po czym, za pośrednictwem rzecznika prasowego, zostaliśmy poinformowani, że stanowisko władz miasta w tej sprawie będzie znane dziś.
Nie udało nam się też wczoraj porozmawiać z dyrektorem Miejskiego Zarządu Budynków, który, jak nam przekazała jego sekretarka, miał ważną naradę. Sprawa na pewno jednak będzie miała ciąg dalszy, bo, zdaniem mieszkańców, którzy dotarli do faktur z MZB, zbyt wiele za ciepło płacą nie tylko oni, ale wszyscy lokatorzy mieszkań komunalnych w Raciborzu.
Autor artykułu: Mirosława Książek