Archive for March, 2001

Noclegownia zamiast tartaku

Thursday, March 29th, 2001

Kazimierz Rybarz, prezes Spółdzielni Kółek Rolniczych w Gorzycach chce, by w pustym budynku spółdzielni w Rogowie powstała noclegownia lub ośrodek dla bezdomnych, albo innych osób potrzebujących pomocy. Placówki opieki społecznej są zainteresowane propozycją, ale pieniądze na wykup lub dzierżawę obiektu musiałby wyłożyć powiat.

- Budynek jest w dobrym stanie. Stoi pusty od początku roku, wcześniej znajdowały się tu biura tartaku. Ponieważ tartak był nieco uciążliwy dla okolicznych mieszkańców, chcielibyśmy, żeby powstało tu coś spokojniejszego – tłumaczy K. Rybarz. Oprowadza nas po pomieszczeniach, wymagających jedynie odmalowania i drobnych remontów. – Potrzeba tu tylko trochę farby i dobrej woli – mówi prezes.

Spółdzielnia chce sprzedać obiekt za ok. 180 tysięcy złotych. Propozycją jest zainteresowane Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, które na terenie byłego tartaku widziałoby Ośrodek Interwencji Kryzysowej lub mieszkania chronione dla pełnoletnich wychowanków domów dziecka.
- Miejsce jest interesujące, ale ostateczny głos w tej sprawie mają władze powiatu. To do nich SKR powinna zwrócić się z tą propozycją – usłyszeliśmy w PCPR.

Autor artykułu: miks

Kulawa pomoc

Thursday, March 29th, 2001

Co najmniej 180 niepełnosprawnych mieszkańców powiatu wodzisławskiego nie ma w tym roku szans na dofinansowanie wczasów rehabilitacyjnych. Zbyt mało pieniędzy otrzymał powiat na ten cel z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Agnieszka Mroczek, 25-letnia mieszkanka Wodzisławia Śląskiego, w ubiegłym roku po raz pierwszy wyjechała na wczasy rehabilitacyjne do jednego z nadmorskich uzdrowisk.
- Dla mnie to coś niesamowitego wyrwać się choć raz w roku na dwa tygodnie nad morze. Do tej pory nie jeździłam, bo po pierwsze, potrzebuję specjalnych warunków rehabilitacji, a po drugie nie było mnie stać na takie wczasy – tłumaczy wodzisławianka, chora na porażenie kończyn.
Szansą dla Agnieszki, tak jak dla wielu innych niepełnosprawnych mieszkańców powiatu, stała się dotacja z PFRON.

- Dzięki 500 złotym dofinansowania ten wyjazd kosztował mnie 600 złotych. Na tyle było mnie stać. Na zapłacenie ponad tysiąca złotych nie mogłabym sobie pozwolić – mówi Agnieszka.
W tym roku, mimo że złożyła wniosek o dofinansowanie, na wczasy nad morzem raczej nie ma się co cieszyć. Ponieważ dysponujące środkami z PFRON Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Wodzisławiu otrzymało już ponad 400 wniosków, a pieniędzy wystarczy dla połowy chętnych. Z dotacji do turnusów rehabilitacyjnych będą w tym roku mogły skorzystać przede wszystkim te osoby, które nie skorzystały z nich w ubiegłym roku.
- Wiemy, że to kontrowersyjna decyzja, ale jakoś te pieniądze trzeba było podzielić. Nie wykluczamy jednak, że w drugiej połowie roku będzie jeszcze szansa na dofinansowanie, bo odwołamy się do PFRON o zwiększenie kwoty – wyjaśnia Irena Obiegły, dyrektor PCPR w Wodzisławiu Śląskim.
Skąd tak duże zainteresowanie dotowanymi wyjazdami na turnusy rehabilitacyjne?

- Ośrodki, do których wyjeżdżają nasi niepełnosprawni, mają naprawdę dobre warunki. Naszym zadaniem jest zresztą sprawdzać je co jakiś czas. Zdarzały się kwatery w domach prywatnych, gdzie rehabilitację prowadzono w piwnicy i ogłoszenia o tych przypadkach wiszą w naszej siedzibie jako ostrzeżenie. Nie bez znaczenia jest też fakt, że kiedyś po pieniążki trzeba było jeździć do Katowic, teraz nasi mieszkańcy mają PCPR pod ręką – dodaje Irena Obiegły.

PS. Imię i nazwisko bohaterki tekstu zostało zmienione.

Autor artykułu: miks

Michał Probierz na Cz@cie

Thursday, March 29th, 2001

Dotychczas mogliśmy oglądać jego grę jedynie na ligowych boiskach. Teraz będziemy mogli z nim porozmawiać na żywo.
Michał Probierz, piłkarz Górnika Zabrze i jeden z najlepszych prawoskrzydłowych w Polsce czeka na Wasze pytania w piątek o godz. 11.00 pod adresem: http://chat.naszemiasto.pl.

Na stronie startowej chata wystarczy wpisać swój nick i hasło (wybieracie je sami i możecie go używać również przy kolejnych rozmowach on-line).

Spotkanie organizuje dział sportowy Trybuny Śląskiej.

rparka@trybuna-slaska.com.pl

Autor artykułu: tr

Faktura ogólnie zawyżona

Tuesday, March 20th, 2001

Grupa mieszkańców Raciborza, lokatorów bądź współwłaścicieli mieszkań komunalnych na ulicy Słowackiego, Skłodowskiej i Długiej oskarża Miejski Zarząd Budynków o naliczanie zbyt wysokich opłat za centralne ogrzewanie.

Oprócz kosztów ciepła mieszkańcy wszystkich budynków komunalnych w mieście płacą tak zwane koszty ogólne, które w przypadku wyżej wymienionych raciborzan wynoszą około 15 procent.

- Za co te “koszty ogólne”? Za działania administracji przy zakupie ciepła z PEC-u? Przecież to jest opłacane w czynszu – zastanawia się Władysław Ceglecki, mieszkaniec bloku przy Skłodowskiej.

Na “koszty ogólne” doliczane do rachunku za energię cieplną natknął się przy przeglądaniu faktur przekazanych przez MZB. – Okazuje się, że nie pytając nikogo o zgodę MZB doliczył jakieś koszty ogólne, które de facto wpływają na podniesienie czynszu. A przecież stawki czynszu są ustalane na podstawie uchwały rady miejskiej! – dodaje Władysław Ceglecki.

Przeglądając faktury Cegleccy natknęli się także na szereg błędów przy obliczeniach. – Kłania się matematyka ze szkoły podstawowej. Z faktur wynika na przykład, że przez kilka miesięcy w ogóle nie ogrzewaliśmy mieszkań. Jak to możliwe, żeby w jednostce podległej urzędowi miasta panował taki bałagan w dokumentacji? To przecież nie my jesteśmy od wykrywania błędów, ale księgowi i radcy prawni, na pensje których płaci każdy mieszkaniec – mówią Cegleccy.

- Rzecznik konsumentów, do którego skierowaliśmy sprawę, polecił nam, żeby wynająć adwokata i w sądzie dochodzić swych praw. Ale to przecież kosztuje. Ja jestem rencistka, mąż też. Z czego mamy opłacić prawnika? – zastanawia się Bożena Dobiak, lokatorka budynku przy Skłodowskiej.

W sprawie zbyt wysokich opłat za centralne ogrzewanie mieszkańcy wysłali pismo do władz miasta. W odpowiedzi wiceprezydent Mirosław Lenk stwierdził, iż “trudno jednoznacznie przyjąć, że rozliczenie kosztów c.o. za 1999 r. przez MZB w Raciborzu było nieprawidłowe, a raczej należy przyjąć, że ich pobieranie uzasadnione było obowiązującymi ówcześnie przepisami prawa”.

Wczoraj na rozmowę z prezydentem Lenkiem czekaliśmy prawie godzinę, po czym, za pośrednictwem rzecznika prasowego, zostaliśmy poinformowani, że stanowisko władz miasta w tej sprawie będzie znane dziś.

Nie udało nam się też wczoraj porozmawiać z dyrektorem Miejskiego Zarządu Budynków, który, jak nam przekazała jego sekretarka, miał ważną naradę. Sprawa na pewno jednak będzie miała ciąg dalszy, bo, zdaniem mieszkańców, którzy dotarli do faktur z MZB, zbyt wiele za ciepło płacą nie tylko oni, ale wszyscy lokatorzy mieszkań komunalnych w Raciborzu.

Autor artykułu: Mirosława Książek

Szczoteczki przeciw próchnicy

Tuesday, March 20th, 2001

Prawie 1500 dzieci, uczniów najmłodszych klas szkół podstawowych, zostanie objętych profilaktyczną akcją przeciw próchnicy zorganizowaną w Żorach.

Nauka technik prawidłowego mycia zębów, dobór odpowiedniej szczoteczki, a także przekazywanie informacji na temat niebezpieczeństw związanych z chorobami zębów rozpocznie się w żorskich szkołach lada dzień.

Akcję dla uczniów pierwszych i drugich klas szkół podstawowych będą prowadziły higienistki szkolne z NZOZ Szkol-Med, który to zakład sprawuje opiekę nad uczniami wszystkich szkół w Żorach w ramach kontraktu ze Śląską Kasą Chorych.

Akcja zakupu szczoteczek i zestawów do mycia zębów będzie finansowana przez magistrat. Z przeznaczonych na ten cel 10 tys. zł zostaną także zakupione kasety wideo zachęcające dzieci do dbałości o zęby.

Autor artykułu: miks

Bufet na kredyt

Tuesday, March 20th, 2001

O kolejne 150 tysięcy złotych wzrosła pula funduszu pożyczkowego na tworzenie nowych miejsc pracy w Żorach.

Fundusz, założony w mieście w grudniu ubiegłego roku, ma na celu wspieranie przedsiębiorczych mieszkańców, którzy prowadzą, lub zamierzają prowadzić działalność gospodarczą.

Podstawowym warunkiem otrzymania atrakcyjnej pożyczki jest stworzenie przynajmniej jednego nowego miejsca pracy na terenie Żor. – Pożyczka jest oprocentowana korzystniej niż w bankach komercyjnych, a jej maksymalna wysokość może wynieść 30 tysięcy złotych. Do jej otrzymania potrzebny jest jednak konkretny biznesplan, a także ocena ryzyka danego przedsięwzięcia – tłumaczy Tomasz Górecki, rzecznik prasowy żorskiego magistratu.

Odkąd fundusz powstał rozdysponowano już 150 tysięcy złotych, jakie przewidywała pierwsza transza. Na pożyczki, w wysokości od 15 do 30 tysięcy, zdecydowało się na razie sześć osób. Pieniądze zamierzają przeznaczyć między innymi na zakup maszyn do szycia dla organizowanego zakładu krawieckiego, materiałów handlowych dla sklepu, zorganizowanie stanowiska pracy parkingowego i bufetowej przy jednym z żorskich parkingów.

Autor artykułu: miks

Świat pełen jest Małyszów

Saturday, March 17th, 2001

Rozmowa z ks. Tadeuszem Strachem, proboszczem kościoła pw. św. Jana Nepomucena w Rybniku – Chwałęcicach.

Co ksiądz na to, że w Chwałęcicach od miesiąca mieszka Adam Małysz?

Myślę, że rodzice małego Adasia dali mu takie imię z sympatii do Adama Małysza. Podczas kolędy dowiedziałem się też, że dziadkowie małego Adama Małysza pochodzą ze Skoczowa. Zaś moim wychowawcą w podstawówce też był Małysz, jak się później okazało, daleki krewny tego Małysza, który mieszka tutaj w Chwałęcicach. Małyszów jest więcej i to nazwisko jest w naszych stronach dość popularne.

W naszych stronach czyli…

Urodziłem się z Górkach Wielkich koło Skoczowa, więc jestem związany z rejonem Śląska Cieszyńskiego. Natomiast od czasów studiów cały czas pracuję na Górnym Śląsku. W Chwałęcicach jestem od sierpnia 1999 roku. przedtem byłem proboszczem w Raszczycach przez 12 lat.

Ale Małysze są i w Chwałęcicach. Mało, że Małysze, to jeszcze i Adam.

Tak. (śmiech) Z pewnością w czasie uroczystości chrztu wspomnę o tym, żeby mały Adam, tak jak jego odnoszący sukcesy imiennik, miał taką postawę duchową, no i żeby też był sportowcem.

A co ksiądz sądzi o Adamie – skoczku?

Jest niezwykłym człowiekiem. Podoba mi się jego religijność, to że potrafi połączyć postawę duchową i sportową. Słyszałem, że Adam Małysz powiedział jednemu z dziennikarzy “Dziękuję Bogu za mój sukces”
Wszyscy też wiedzą, że tworzy małżeństwo ekumeniczne. Jego żona Iza jest katoliczką, a on ewangelikiem. Może dlatego jest mi to bliskie, że w mojej rodzinie też jest małżeństwo ekumeniczne.

Ogląda ksiądz skoki narciarskie?

Oglądałem niemal wszystkie skoki Adama Małysza. Czasem, kiedy musiałem być w kościele, to ministrant specjalnie leciał na probostwo, żeby zobaczyć, jak Małysz skoczył. Raz spowiadałem i nie mogłem oglądać skoków, to gospodyni na kratce mi napisała, że Małysz zajął pierwsze miejsce.

Autor artykułu: Rozmawiała Iza Salamon

Dopłacą do pieca

Saturday, March 17th, 2001

Mieszkańcy Jaworzna po raz pierwszy mogą skorzystać z częściowego zwrotu kosztów poniesionych na instalowanie ekologicznych systemów grzewczych. Dopłaty przeznaczone są dla tych osób, które zlikwidują w swoich mieszkaniach piece węglowe.

- To nowatorskie rozwiązanie w naszym mieście – przyznaje Danuta Knapik, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Jaworznie. – Założenie ekologicznego urządzenia grzewczego będzie częściowe refinansowane przez Urząd Miasta.
Pieniądze na ten cel znalazły się dzięki środkom pochodzącym z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W tegorocznym budżecie na ten cel przeznaczono kwotę 50 tysięcy złotych.

Autor artykułu: ajk

Leczenie bez przeciągu

Saturday, March 17th, 2001

Po blisko 13 latach zapomnienia i roku intensywnego remontu wczoraj w zabytkowych budynkach oficjalnie uruchomiono w Siewierzu Szpital Chorób Płuc.

Prawie 50 pacjentów przeniosło się już z prowizorycznego pawilonu do świeżo wyremontowanych sal dawnego sanatorium założonego już w 1925 r. przez dr Stefana Gawlika.

- Tutaj mamy prawdziwe luksusy. Jest czysto i przyjemnie. Pawilon był niedogrzany – zimą nie można było wytrzymać. Sami utykaliśmy ręczniki w szparach okien, żeby nie wiało.

Przywiozłem sobie nawet kołdrę z domu, ale nic nie pomagało. A tutaj jest cieplutko – po korytarzach można chodzić w piżamie – mówi Stefan Gryta, jeden z pacjentów.
Personel i pacjenci zgodnie twierdzą, że poprawę warunków zawdzięczają tylko obecnemu dyrektorowi szpitala Włodzimierzowi Rodakowi. Niektórzy nazywają go wręcz cudotwórcą, któremu udało się w rok odrestaurować budynki skazane na zagładę. – Przez wiele lat był lekarzem, a od roku rządzi całym szpitalem. Uparł się, że przeniesiemy się do nowych pomieszczeń i mimo pustej kasy dopiął swego – mówią najbliżsi współpracownicy.

- Istnienie takiego szpitala na tym terenie jest niezbędne. Obejmujemy swym zasięgiem obszar od Szczekocin aż do Mierzęcic. Leczymy choroby przewlekłe układu oddechowego i notujemy niestety coraz więcej przypadków gruźlicy – mówi lekarz Aneta Kozieł.

Tylko decydując się na remont budynku dawnego sanatorium można było uratować szpital przed całkowitą likwidacją. Stary pawilon powoli przestał spełniać wymogi higieniczne. Dość powiedzieć, że w całym oddziale funkcjonowała tylko jedna toaleta. Koszty utrzymania walącego się budynku sięgały astronomicznych sum. Realne stawało się więc pytanie, czy kogokolwiek stać na utrzymywanie tak drogiego szpitala.

Teraz wydaje się, że najgorsze dni szpital ma za sobą, choć zaproszony na wczorajszą uroczystość wicemarszałek Grzegorz Szpyrka wprowadził nieco nerwową atmosferę mówiąc o zbliżającej się reorganizacji sieci placówek zdrowotnych w województwie. Jego przemówienie było przysłowiową łyżką dziegciu w beczce miodu.

Obawy i nadzieje

Grzegorz Szpyrka, wicemarszałek województwa śląskiego

Województwo ma utrzymywać tylko duże szpitale specjalistyczne. Prawdopodobnie więc zwrócimy się do władz samorządowych o przejęcie szpitala w Siewierzu. Jeżeli ta próba się nie powiedzie, zaproponujemy stworzenie spółki pracowniczej. Choć to, co mówię, to na razie tylko pomysły, realnie trzeba myśleć o zmianie właściciela siewierskiego szpitala.

Włodzimierz Rodak, dyrektor Szpitala Chorób Płuc

Nie chciałbym, aby cokolwiek szkodziło szpitalowi. Przez ostatni rok włożyliśmy sporo pracy, aby pacjenci mogli wreszcie godnie się leczyć. Jeszcze tylko do połowy kwietnia zainstalujemy spirometr oraz sprzęt do gazometrii i jonogramów – wtedy będziemy kompletnie wyposażeni. Każde dodatkowe urządzenie uruchamia nam nowe możliwości leczenia.

Autor artykułu: Marcin Twaróg

Lekcje po polsku i niemiecku

Thursday, March 15th, 2001

Od nowego roku szkolnego, w raciborskim Zespole Szkół Ogólnokształcących, mieszczącym się przy ulicy Kasprowicza, zostanie otwarte dwujęzyczne Gimnazjum.

Nauczyciele będą wykładali w dwóch obowiązkowych językach – polskim i niemieckim.

Pomysł został już zaakceptowany przez radnych powiatowych, którzy uznali, że w mieście, położonym tuż przy granicy powinna znajdować się taka szkoła. – Zwłaszcza, że Ziemia Raciborska jest licznie zasiedlona przez mniejszość niemiecką – argumentowali samorządowcy.

Autor artykułu: jac