Archive for June, 2001

Nowy oddział w szpitalu dziecięcym

Thursday, June 28th, 2001

W Centrum Pediatrii uruchomiono wczoraj nowoczesny oddział anestezjologii i intensywnej terapii dzieci.

- Dotychczas mieliśmy tylko jedną salę z dwoma respiratorami i dwoma łóżkami – opowiada dr Bogusław Bucki, ordynator oddziału. – Teraz posiadamy dwie sale z pięcioma stanowiskami do intensywnej terapii. Aparatura jest przystosowana do leczenia dzieci i młodzieży, od noworodków po osiemnastolatków.

Niedawno chorzowski szpital był remontowany i rozbudowywany. Oddział intensywnej terapii przyjmował wcześniej głównie pacjentów z Chorzowa. Teraz może pomagać także dzieciom z ościennych miast, bo ma do tego warunki. – Posiadamy m.in. specjalistyczną karetkę reanimacyjną – dla noworodków – informuje B. Bucki.

Nowe pomieszczenia są przestronne, ładnie urządzone. Sale są także klimatyzowane.

Autor artykułu: mokr

W oczekiwaniu na Wodny Świat

Thursday, June 28th, 2001

Od kilku miesięcy w samym centrum Dąbrowy Górniczej zalega kilka ton gruzu. Największy park miasta im. Józefa Hallera został przez to oszpecony, gdyż właśnie tutaj wywożone są pozostałości po burzonych budynkach. A już za 1,5 roku właśnie tutaj ma powstać jeden z największych polskich Aqua Parków.

- To skandal, żeby w tak pięknym miejscu wysypać gruz i przez kilka miesięcy go nie usunąć – uważa Andrzej Staniszewski, mieszkaniec Dąbrowy Górniczej.

Jak się dowiedzieliśmy, bałagan wreszcie zostanie posprzątany. – Za kilka dni na miejscu pojawią się koparki i wyrównają teren – obiecał nam wczoraj Stanisław Stokłosa, reprezentant dąbrowskiej gminy w spółce ,Nemo-Wodny Świat”, która jest odpowiedzialna za dąbrowską inwestycję.

Aqua Park do użytku zostanie oddany w marcu 2003 roku. Wczoraj podpisano porozumienie z generalnym wykonawcą. Za kilkanaście dni przekazany zostanie firmie plac budowy a pod koniec lipca ruszą pierwsze prace budowlane. – Przepraszamy wszystkich mieszkańców za wszystkie niedogodności związane z powstaniem Aqua Parku – mówi Stanisław Stokłosa. – Mam nadzieję, że dzieło końcowe będzie okazałe i godne wyrzeczeń.

Autor artykułu: ajk

Daleko do maszyn

Monday, June 11th, 2001

CZĘSTOCHOWA: Młodzież nie będzie miała miejsca na praktyczną naukę zawodu

W nowym roku szkolnym w Częstochowie nadal będą funkcjonowały dwie ponadpodstawowe szkoły odzieżowe. Ale choć nie dojdzie do połączenia szkół, władze miasta odbiorą uczniom pracownię nauki zawodu.

Wydział Edukacji Urzędu Miasta na początku roku zaproponował połączenie Zespołu Szkół Odzieżowych przy ul. Dąbrowskiego z Zespołem Szkół Odzieżowo-Włókienniczych przy ul. Krakowskiej. Plany miasta wzbudziły protesty Rad Rodziców obu szkół, uczniów i nauczycieli. Przeciwne łączeniu placówek było też Kuratorium Oświaty. Niedawno okazało się też, że miasto może mieć kłopoty z przeznaczeniem budynku przy Dąbrowskiego na inne cele, niż oświatowe. Okazało się bowiem, że do nieruchomości rości sobie prawo Centralny Związek Spółdzielczości Pracy w Warszawie.

- Nie chcieliśmy się przenosić z naszej szkoły. Jest tu świetna atmosfera i mili nauczyciele. Protestowaliśmy przeciwko przenosinom, bo wiedzieliśmy, że część naszych nauczycieli może stracić pracę. Poza tym szkoła jest położona w bezpieczniejszym rejonie miasta niż ulica Krakowska, gdzie po zmroku strach chodzić – mówi Ola Fijołek, uczennica III klasy technikum o specjalizacji technolog odzieży.

Zarządu miasta wycofał się z pomysłu połączenia szkół. Ale na ogłoszenie zwycięstwa protestujących jest za wcześnie. Od nowego roku szkolnego ponad 600 uczennic i uczniów zespołu szkół przy Dąbrowskiego zajęcia praktyczne będzie musiało odbywać w Centrum Kształcenia Praktycznego przy ul. Przechodniej. Jest ono blisko Krakowskiej, ale znacznie oddalonej od ul. Dąbrowskiego.

- Jednym z koronnych argumentów były przewidywane koszty dojazdów. Do tej pory mieliśmy osiem pracowni nauki zawodu. Atutem szkoły było to, że zajęcia teoretyczne i praktyczna nauka zawodu odbywały się w jednym miejscu. Większość naszych uczennic dojeżdża spoza Częstochowy. Z dworców przychodzą do szkoły na piechotę. Teraz na zajęcia praktyczne będą musieli i tak dojeżdżać miejskim autobusami. A na dodatkowe wydatki wielu rodziców nie będzie stać – mówi dyrektorka Zespołu Szkół Odzieżowych Halina Skoczewska. – Protestowaliśmy przeciwko likwidacji pracowni dydaktycznych. Zwłaszcza, że w tym roku nie ma naboru do klas pierwszych a więc warunki lokalowe znacznie się u nas poprawią.

Jednak władze miasta były nieugięte. Z 16 nauczycieli zawodu, połowa otrzymała wypowiedzenia. Dla pozostałych nowym miejscem pracy będzie Centrum Kształcenia Praktycznego. Jak wyjaśniono nam w wydziale edukacji Urzędu Miasta, Centrum Kształcenia Praktycznego będzie miało za zadanie koordynowanie kształcenia zawodowego w całym mieście. Wynika to z nowego modelu funkcjonowania szkolnictwa zawodowego przyjętego przez władze Częstochowy zgodnie z duchem reformy oświatowej. Pracownie dydaktyczne zostały przeniesione do CPK także z innych szkół zawodowych. Zespół Szkół Odzieżowych nie jest tu wyjątkiem.

Autor artykułu: Marek Mamoń

Muzeum grozi likwidacja

Monday, June 11th, 2001

CZĘSTOCHOWA: Cenne zbiory są słabo zabezpieczone

Nowoczesnego systemu alarmowego i ochroniarzy potrzebuje częstochowskie muzeum, by dostosować się do nowych przepisów. Jeśli placówka nadal będzie łamać prawo wojewoda może ją zlikwidować, a zbiory wywieźć z miasta.

Obowiązek lepszego niż dotychczas zabezpieczenia placówki i zbiorów nałożyła na muzealników ustawa o ochronie osób i mienia. Zgodnie z jej treścią muzeum musi postarać się o nowoczesne urządzenia techniczne, które nie tylko zapobiegną ewentualnym kradzieżom, ale również dewastacji zbiorów przez zwiedzających. Placówka powinna również zatrudnić ochroniarzy. Niespełnienie nałożonych przez ustawę wymogów traktowane jest w kategoriach łamania obowiązującego prawa. To zaś może doprowadzić w konsekwencji do likwidacji placówki.

- Łamiemy prawo od pół roku – przyznaje dyrektor muzeum Iwona Młodkowska-Przepiórowska. Dlaczego? Aby dostosować placówkę do obowiązujących zapisów ustawy dyrekcja muzeum musiałyby mieć jeszcze w tym roku kwotę 145 tys. zł. A kwoty takiej nie ma.

- Zwróciliśmy się o wsparcie do władz miasta, ale na razie nie mamy jeszcze żadnej odpowiedzi – tłumaczy dyrektor Młodkowska-Przepiórowska.

- Na razie w budżecie miasta nie ma środków na zrealizowanie wymogów ustawy – twierdzi rzecznik magistratu Jacek Mróz. Wydział kultury szuka jednak cały czas wyjścia z trudnej sytuacji.

Tymczasem jeśli muzeum nie zrealizuje wymogów ustawy wojewoda śląski może postawić placówkę w stan likwidacji, a zbiory liczące ok. 25 tys. pozycji przewieźć do innej placówki. Trudną sytuację muzeum pogarsza fakt, że bez ogromnych nakładów muzeum nie jest w stanie samo wyremontować 9 z 10 sypiących się obiektów, będących w jego administracji.

Autor artykułu: Mariusz Pietrzyk

Aż szkoda brudzić

Monday, June 11th, 2001

CZĘSTOCHOWA: Kosze na śmieci też mogą być ozdobą

Prawdopodobnie tak jak na zdjęciu wyglądać będą nowe pojemniki na śmieci, które zainstalowane zostaną niebawem na ulicach miasta.

- Uzgodniliśmy już z konserwatorem zabytków szczegóły dotyczące kształtu i ogólnego wyglądu pojemników – mówi naczelnik wydziału ochrony środowiska Urzędu Miasta Jolanta Zakrzewska. – Muszą to być kosze, które wkomponują się w architekturę otoczenia. Sądzę, że pieniędzy, które w tej chwili mamy, powinno wystarczyć na zakup 100 koszy. Wszystkie trafią do podjasnogórskich parków.

Tymczasem kolejnych 150 pojemników o podobnym kształcie zamierza także umieścić na ulicach miasta Zarząd Dróg. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy estetyczne i funkcjonalne kosze zastąpią stojące obecnie na ulicach mało atrakcyjne śmietniczki.

- Takie miasto jak Częstochowa powinno mieć ładne kosze – przekonuje Andrzej Nowak, zapytany co sądzi o nowej inicjatywie lokalnych władz. – Przecież co roku na Jasną Górę przybywają ponad 4 miliony pielgrzymów i widzą, jak wyglądają nasze ulice. Poza tym estetyczne kosze zachęcają do wrzucania do nich śmieci.

Autor artykułu: mp

SOSNOWIEC:Praktyka z przesłaniem

Monday, June 4th, 2001

Ośmioro uczniów Zespołu Szkół Specjalnych nr 1 z Sosnowca pracuje w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Andersa. Prace ogrodnicze i dekoracyjne wykonują w ramach praktyki zawodowej, gdyż uczą się w klasie o profilu gospodarstwa domowego.

- Nasza młodzież to uczniowie z lekkim upośledzeniem, a także wymagający opieki i nadzoru. Dlatego jesteśmy tak radzi, że w niektórych przypadkach udało się nawiązać nić przyjaźni z pensjonariuszami – mówi Ewa Rasiewicz, opiekunka uczniów.
Młodzieży nie było trudno nawiązać znajomości z pensjonariuszami Domu Pomocy Społecznej. Mimo, że są nimi w większości osoby 80-letnie, szybko zaakceptowały obecność młodych ludzi.

- Młodzież, która tu przychodzi, przypomina mi młode lata. Ich obecność wniosła radość do naszego domu. Często razem śpiewamy i przypominamy sobie młodość – mówi Halina Włodyga, pensjonariuszka DPS.

Wkrótce, wraz z zakończeniem roku szkolnego, młodzież zakończy swoje praktyki. Dyrekcje szkoły i DPS mają nadzieję, że po przerwie wakacyjnej, kolejna grupa wychowanków znowu trafi do pensjonariuszy.

Autor artykułu: ps

BIELSKO-BIAŁA: Parking w ogrodzie

Monday, June 4th, 2001

Na pofabrycznym terenie przy zbiegu ulic Paderewskiego i Komorowickiej w centrum Bielsku-Białej ma powstać wielopoziomowy parking.

Obok stoją kamienice z mieszkaniami komunalnymi. Lokatorzy tych mieszkań obawiają się, że z powodu parkingu zlikwidowany zostanie ogród – ostatnie zielone miejsce w tym rejonie. (more…)

O wsi z Francuzami

Monday, June 4th, 2001

O problemach polskiej wsi na progu wejścia do Unii Europejskiej dyskutowali z właścicielami lokalnych gospodarstw rolnych delegaci Francuskiej Izby Rolniczej.
Podczas czterodniowej wizyty goście z Francji zobaczyli pstrągarnię w Złotym Potoku, dobrze prosperującą hodowlę pieczarek i kilka gospodarstw indywidualnych rolników. Zwiedzili również ruiny olsztyńskiego zamku oraz klasztor na Jasnej Górze, którym byli zachwyceni.
Zdecydowanie mniej zachwytu wzbudziła natomiast u francuskich gości kondycja polskiego rolnictwa. Ich zdaniem polscy chłopi mają niewielkie szanse na to, by bez wsparcia unijnego sprostać konkurencji zachodnich farmerów. Przekonywali, że polskim rolnikom potrzebna jest znacząca pomoc i wsparcie socjalne. Jednocześnie zdementowali plotki, jakoby francuscy farmerzy obawiali się najbardziej konkurencji ze strony polskich producentów żywności.

Autor artykułu: mp