Każde ligowe spotkanie Górnika w Zabrzu wiąże się z nadzieją poznania faktycznego nabywcy pakietu większościowego akcji Sportowej Spółki Akcyjnej. Za każdym razem następuje jednak bolesne rozczarowanie. Pozostają tylko plotki i niedomówienia… Ostatnio wśród potencjalnych nabywców pojawiła się firma Colloseum z Ornontowic!
O Konsorcjum Finansowo-Inwestycyjnym Colloseum ostatnio było bardzo głośno. Dwaj szefowie firmy przebywają obecnie w areszcie podejrzani m.in. o nadużycia skarbowo-podatkowe i oszustwa. Tym bardziej zdziwić może fakt, iż właśnie w Ornontowicach wyrażono chęć inwestowania w polską piłkę.
- Nic mi nie wiadomo na ten temat – mówi rzecznik prasowy Colloseum, Wiesław Olszewski. – Pierwszy raz słyszę coś takiego. Jestem jednak na urlopie i być może coś więcej na ten temat będzie miał do powiedzenia dyrektor do spraw restrukturyzacji.
Józef Jędruch również był jednak zdziwiony tą informacją.
- Nie wiem nawet skąd się wzięło to przypuszczenie. W sytuacji w jakiej obecnie firma się znajduje takie plotki nie są nam potrzebne. Zresztą nigdy nie byliśmy nawet zainteresowani inwestowaniem w sport. Czy dziś opłaciłoby się nabyć akcje I-ligowego klubu jakim jest Górnik? – pyta retorycznie Jędruch.
Prawdopodobnie więc kolejna informacja dotycząca ewentualnego nabywcy pakietu kontrolnego Górnika Zabrze SSA okazała się nietrafną. Prezes Górnika Jacek Jasiewicz także nic nie wie na temat tajemniczego kupca.
- W tej całej zabawie wszyscy zapomnieli o tym, że Górnik gra jeszcze w I lidze, a szkoda – mówi Jasiewicz. – Co do kupna akcji… Nie wiem dlaczego, skoro Górnik jest śląskim klubem, akcje nabyła firma z Sopotu. Zresztą nic nie wiem na ten temat i myślę, że niewiele wyjaśni się do czasu walnego zebrania akcjonariuszy, które nastąpi 6 listopada.
Zapewne wówczas dowiemy się, czy dyrektor zabrzańskiego MOSiR-u Józef Kubica zdecyduje się zostać pełnomocnikiem nabywcy akcji – firmy Consulting&Corporate LAW Ltd z Sopotu. Wówczas zresztą na Śląsk przybędzie Krzysztof Grągolewski – prezes sopockiej firmy.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Krzysztofa Grągolewskiego prawdziwy nabywca akcji ujawni się dopiero po przelaniu ostatniej raty, co nastąpi z końcem tego roku. Wszystkim do tego czasu pozostaje więc cierpliwie czekać lub gubić się w domysłach.
Tak naprawdę niewiele osób wie co można rozumieć pod pojęciem sprzedaży akcji Sportowej Spółki Akcyjnej.- Nabywa się prawa do korzystania z logo klubu i zawodników – tłumaczy prezes Górnika, Jacek Jasiewicz.
Zyskuje się także prawa do miejsca w lidze, transmisji telewizyjnych, reklam i trofeów sportowych. W grę nie wchodzą obiekty Górnika, które są własnością miasta.
Ile więc może to kosztować? Czy zajmującą 7. miejsce w tabeli grupy A drużynę Górnika można wycenić wyżej niż na 10 – 12 milionów marek? Nie wykluczone, że logo tego zasłużonego klubu jest nie mniej wartościowe niż piłkarze z Zabrza.
Autor artykułu: Paweł Rassek