W Katowicach rozpoczął się wczoraj proces seryjnego zabój-
cy – Sławomira P. Ten z zawodu operator maszyn i urządzeń przetwórstwa spożywczego jest jednym z najgroźniejszych polskich przestępców lat 90. Zabijał na zlecenie, dla chęci zysku, czasem z zemsty, lub bez wyraźnego powodu.
Przez trzy godziny prokurator Dariusz Kawalec czytał wczoraj w sądzie liczący 153 strony akt oskarżenia przeciwko podejrzanemu o wielokrotne morderstwa Sławomirowi P. i, zasiadającym również na ławie oskarżonych, ośmiu jego wspólnikom.
- To bandyta bezlitosny, dla którego ludzkie życie nie przedstawiało żadnej wartości – prokurator Kawalec z Prokuratury Okręgowej w Katowicach przyznaje, że nigdy wcześniej nie spotkał się z takim okrucieństwem sprawcy. – Z jego rąk ginęli przypadkowi ludzie, przyjmował też zlecenia. Podkładał zrobione przez siebie bomby. Atakował siekierą, nożem, używał rewolweru, strzelał z karabinu maszynowego, dusił metalową linką – wymienia.
Wśród ośmiu pozostałych zasiadających na ławie oskarżonych wspólników seryjnego zabójcy, jest m. in Grzegorz P., pseudonim “Pokid”, domniemany szef jednego ze śląskich gangów. Według prokuratury, “Pokid” zlecił P. zabójstwo warszawskiego tancerza erotycznego Arkadiusza K. Mężczyzna miał romans z żoną śląskiego biznesmena (oskarżony o przestępstwa gospodarcze ukrywał się za granicą), dla którego “Pokid” wówczas pracował. P. podłożył na balkonie jego mieszkania bombę. Nie zdążył jej jednak uzbroić, bo wystraszyły go szczekające w bloku psy.
Wśród oskarżonych są także dwie kobiety, w tym Krystyna P., która zleciła zabójstwo swojego męża. Za honorarium w wysokości 5 tys. zł, płaconych w ratach, P. zabił mężczyznę sześcioma strzałami w głowę.
Kolejna rozprawa odbędzie się 23 listopada. Wówczas zaczną się przesłuchania pierwszych ze 162 świadków powołanych do sprawy.
Grozi mu dożywocie
W śledztwie biegli uznali, że Sławomir P. jest w pełni poczytalny. Przyznał się do większości stawianych mu zarzutów. Ustalono nadto, że nie ma poczucia winy, jest pozbawiony więzi emocjonalnych oraz dąży do dominacji nawet w sposób psychopatyczny. Grozi mu, podobnie jak większości oskarżonym, dożywocie.
ZOBACZ TEŻ:
Wstrząsający opis zbrodni
Autor artykułu: Jacek Bombor