Wysysając pieniądze z kilku polskich fabryk, kupowali superluksusowe samochody, m.in. porsche 911 carrera, jeep grand cherokee i najnowsze modele BMW. Opływali w luksusy, doprowadzając kilka dużych polskich firm do ruiny finansowej.
Andrzej B, Andrzej L., Dariusz P. – trzech biznesmenów ze Śląska – stanie wkrótce przed sądem w Zamościu. Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zakończyła właśnie śledztwo w tej sprawie. W zeszłym roku tuż po zatrzymaniu biznesmenów w Zamościu “Trybuna Śląska” szeroko opisała ich nieuczciwą działalność.
- Doprowadzili w swoich firmach do milionowych strat. Ponad tysiąc ludzi może stracić pracę. Byli właścicielami m.in. bielskiego “Bepisu”, przedsiębiorstwa z Tomaszowa Lubelskiego “Tombud”, a także Zamojskich Fabryk Mebli.
Przedsiębiorstwa te obecnie znajdują się w upadłości, ledwo dyszy też Przedsiębiorstwo Robót Budowlanych z Rybnika – wyjaśnia prowadzący sprawę prokurator Mirosław Połap z PO w Gliwicach.
Pseudobiznesmeni pojawili się w tych firmach w 1999 roku. Kupowali większościowe pakiety akcji. Przedstawiając plany rozwoju firm i obiecując złote góry, obejmowali stanowiska prezesów, a na swoich zastępców mianowali figurantów, wykonujących ich polecenia. – Dlatego na ławie oskarżonych zasiądzie jeszcze sześć innych osób. Głównym podejrzanym grozi maksymalnie 10 lat więzienia – dodaje prokurator Połap.
Śląscy biznesmeni zostali zatrzymani wiosną zeszłego roku w Zamościu i od tej pory przebywają w tamtejszym areszcie. Przed gmachem sądu w Zamościu pikietowało kilkuset pracowników firm, które oskarżeni doprowadzili do bankructwa. Biznesmeni nie przyznają się do winy korzystając z prawa do odmowy składania zeznań.
Autor artykułu: jac