Adam Zoń dostał 1,6 tys. zł nagrody od starosty Andrzeja Zielińskiego przeznaczonej dla wybitnych nauczycieli, choć nikt z jego przełożonych o to nie wnioskował. Czy jakieś znaczenie miał tu fakt, że Zoń jest wiceprzewodniczącym rady powiatu?
- Nagród jest mało, wybieram więc tylko najwybitniejszych pedagogów – mówi Jan Lubiński, dyrektor żywieckiego Zespołu Szkół Budowlano-Drzewnych. Wytypował dwoje nauczycieli, których uczniowie brali udział nawet w konkursach międzynarodowych.
Właściwie dyrektor Lubiński powinien się cieszyć, bo dwoje jego nauczycieli dostało nagrody starosty. Z tym, że tylko jeden z nich został wytypowany przez dyrektora.
Drugim zaś był Adam Zoń, półetatowy nauczyciel przysposobienia obronnego. – Wywiązuje się sumiennie ze swoich obowiązków. Ale za wypełnianie swoich obowiązków nauczyciele otrzymują pensje, a nagroda jest dla nauczycieli wybitnych – dodaje dyrektor.
Adam Zoń pracuje także w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Łodygowicach. Stamtąd także nikt nie wnioskował o przyznanie mu nagrody. – Nie musi nikt występować. Skoro nagroda została mi przyznana, to znaczy, że starosta miał podstawę, aby to zrobić – wyjaśnia sam Zoń.
Adam Zoń nie jest jednak tylko zwykłym nauczycielem. Jest prominentnym powiatowym radnym, wiceprzewodniczącym całej rady powiatu. A to rada wybiera starostę, rada też decyduje o propozycjach przedkładanych przez starostę.
- Dlaczego miałem nie przyjąć nagrody? – dziwi się Zoń. Na pytanie, czy nie widzi nic niestosownego w fakcie, że jest wiceprzewodniczącym rady i dostaje nagrodę od starosty, odpowiedział, że nie jest to rozmowa na telefon. Nie znalazł jednak wczoraj czasu, aby się z nami spotkać.
- Odwróćmy pytanie. Czy przez to, że jest radnym, ma mieć ograniczony dostęp do wyróżnień i nagród dla nauczycieli? – pyta z kolei Stanisław Kucharczyk, rzecznik starosty Zielińskiego.
Jaki zatem dorobek pedagogiczny Zonia docenił starosta, że uznał go za wybitnego nauczyciela? – Połączył pracę pedagogiczną z wymiernymi korzyściami finansowymi dla powiatu – wyjaśnia Kucharczyk. To bowiem Zoń zorganizował letni obóz dla młodzieży w szkole w Moszczanicy. Obóz zarobił dla powiatowej szkoły ok. 20 tys. zł.
- To ciężko uznać nawet za niezręczność. Nagroda starosty jest uznaniowa. Trzeba było wybrać 19 osób spośród wszystkich 634 nauczycieli powiatowych. Zawsze w takich wypadkach będą kontrowersje – wyjaśnia Kucharczyk.
Autor artykułu: Mirosław Łukaszuk